Fundusz ubezpieczeniowy (UFK) to wydzielony portfel aktywów, w którym lokowane są środki z części inwestycyjnej składki. Wartość świadczenia w takim modelu zależy od wyników inwestycyjnych funduszu, a ryzyko inwestycyjne ponosi zazwyczaj ubezpieczony.
Mówiąc prościej, to połączenie polisy na życie z inwestowaniem na giełdzie. Twoja składka nie leży w sejfie, ale pracuje w specjalnych funduszach (UFK).
Ryzyko vs zysk: Tu nie ma gwarancji stałego zysku jak na lokacie. Jeśli fundusze (np. akcje firm technologicznych) rosną – Twój kapitał rośnie szybko. Jeśli spadają – wartość Twojej polisy maleje. Ryzyko bierzesz na siebie.
Dla kogo? Dla osób, które mają czas (minimum 10-15 lat) i chcą zawalczyć o zyski wyższe niż inflacja.
Wyobraź sobie, że Twoja polisa to ogród. Część składek idzie na „płot” (ochronę życia), a część na „sadzonki” (fundusze). Możesz wybrać nasiona marchewki (bezpieczne obligacje) albo egzotyczne awokado (agresywne akcje). To, jak duży będzie zbiór, zależy od pogody na tej specyficznej giełdzie i Twojej strategii.
Co warto wiedzieć o UFK?
Ryzyko: Wartość Twoich środków może się zmieniać – zysk nie jest gwarantowany.
Czas: Najlepiej sprawdza się w horyzoncie powyżej 10 lat.
Podatki: Wypłata świadczenia po śmierci jest zwolniona z podatku Belki i podatku od spadków.
Elastyczność: Możesz zazwyczaj bezpłatnie przenosić środki między różnymi funduszami wewnątrz polisy.
Wskazówka od Lucky.pl
Inwestowanie w ramach Ubezpieczeniowego Funduszu Kapitałowego (UFK) to wyjście poza tradycyjne oszczędzanie. To rozwiązanie dla osób, które chcą, aby ich pieniądze pracowały aktywniej, ale rozumieją, że rynki finansowe miewają swoje humory.
Jak nie „utonąć” w funduszach kapitałowych?
1. Patrz na horyzont, nie na pogodę
Inwestowanie w UFK to maraton. Krótkoterminowe wahania na giełdzie (spadki) są rzeczą naturalną. Jeśli Twoim celem jest kapitał za 15 czy 20 lat, dzisiejsza „czerwona kreska” na wykresie nie powinna Cię przerażać.
Wniosek: UFK nie nadaje się na trzymanie oszczędności „na czarną godzinę”, po które chcesz sięgnąć za miesiąc. To wehikuł długodystansowy.
2. Dywersyfikuj, czyli nie stawiaj wszystkiego na jedną kartę
W ramach jednej polisy UFK zazwyczaj masz dostęp do wielu różnych funduszy. Nie wrzucaj wszystkich pieniędzy tylko w akcje spółek technologicznych (choć brzmią dumnie).
Złota zasada: Podziel środki. Część ulokuj w bezpieczniejszych funduszach obligacyjnych (to Twój fundament), a część w bardziej agresywnych akcyjnych (to Twoja szansa na większy zysk).
3. Pilnuj kosztów (prowizji i opłat)
UFK to produkt, w którym ubezpieczyciel pobiera opłaty za zarządzanie Twoimi pieniędzmi. Zanim podpiszesz umowę, sprawdź tzw. wskaźnik opłat bieżących.
Na co uważać: Zbyt wysokie opłaty mogą „zjeść” wypracowany przez fundusz zysk. Porównuj oferty nie tylko pod kątem historycznych wyników, ale przede wszystkim kosztów obsługi.
4. Pamiętaj o „Supermocy” sukcesyjnej
To największy as w rękawie UFK, o którym rzadko piszą na pierwszej stronie ulotki. Pieniądze zgromadzone w funduszu ubezpieczeniowym są wyłączone z postępowania spadkowego.
W praktyce: Jeśli coś Ci się stanie, osoby, które wskazałeś w polisie (uposażeni), dostaną pieniądze niemal natychmiast – bez czekania na decyzje sądu czy notariusza i bez płacenia podatku od spadków.
