Dewastacja to sytuacja, w której ktoś obcy celowo i złośliwie niszczy Twoją własność. Słowo klucz to „umyślnie”. Nie mówimy tu o przypadkowym stłuczeniu doniczki przez sąsiada, ale o kimś, kto wziął spray, kamień lub łom i postanowił „udekorować” Twoją posesję według własnego pomysłu, bynajmniej nie mając przy tym przyjaznych intencji.

  • Co obejmuje? Najczęściej dewastacja dotyczy nieruchomości (np. graffiti na elewacji, wybite szyby, wyważone drzwi) lub ogrodzeń. Ważne: ubezpieczyciele odróżniają ją od wandalizmu (który czasem jest rozumiany szerzej), więc warto sprawdzić, czy polisa chroni też przed „grafficiarzami”.


Wracasz z wakacji i widzisz, że ktoś pomalował Twoją nową białą elewację w neonowe wzory, których wcale nie zamawiałeś. Koszt odmalowania to kilka tysięcy złotych. Jeśli masz ubezpieczenie od dewastacji, firma ubezpieczeniowa pokryje koszt pracy ekipy remontowej.


  • W skrócie: Dewastacja to celowe i złośliwe zniszczenie Twojej własności przez osobę trzecią (np. poprzez wymalowanie graffiti na ścianie Twojego domu).

Wskazówka od Lucky.pl

Zanim kupisz polisę, sprawdź, czy ubezpieczyciel stawia wymóg, by sprawca był nieznany. Dewastacja mienia przez domowników (np. zbuntowanego nastolatka) zazwyczaj nie jest objęta ochroną! Pamiętaj także, że większość polisa zadziała tylko wtedy, gdy sprawę zgłosisz na policję.